„Zemsta” Aleksandra Fredry stanowi swoiste pożegnanie autora, uczestnika wojen napoleońskich (a więc podówczas wojen nowoczesnych), z tradycją sarmacką. Sam dramat jest komedią charakterów, mocno osadzoną w archaicznej obyczajowości szlachty polskiej, dla której kołtuńskość konfliktu bywała często ważniejsza od samej jego istoty. Dodatkowego uroku intrydze dodaje bogactwo emocji uczestników dramatu. A jednak, wbrew pozornej lekkości założeń artystycznych (wszak to komedia), „Zemsta” nie jest tak łatwa w odbiorze, jak sugerowałby to sam gatunek. Zwarcie Cześnik Raptusiewicz vs Rejent Milczek, bawiąc od początku odbiorcę obrazem konfliktu, nie od razu daje odpowiedź na pytanie: kto tutaj mści się na kim i za co? I kto tu rzeczywiście ma rację? To zaś znacznie utrudnia szybkie utożsamienie się widza z jedną ze stron batalii, normalnie dające komfort kibicowania którejś z nich. Kolejną trudność w odbiorze stanowi język utworu, mocno już odmienny od dzisiejszego. I o ile sama intryga, podejście do problemu jest (niestety – pomimo upływu lat) bardzo polskie, o tyle stylistyka obyczajowa, dodatkowo zabarwiona językiem epoki, niekoniecznie zapewnia współczesnemu widzowi łatwość odbioru. Wymaga bowiem nieco głębszego skupienia i mocniejszego wejścia w fabułę. Jest to jednak wysiłek, za który nagroda jest wręcz niemierzalna i jasno dająca zrozumienie, dlaczego „Zemsta” stanowi jeden z filarów kanonu naszej XIX-wiecznej literatury.
Spektakl, przygotowany przez Teatr ARTENES, powstał jako próba przekazania w sposób możliwie czytelny tej postsarmackiej opowieści. Oby obserwacje niekoniecznie racjonalnych waśni nakłoniły widza do refleksji nad fruktami bezsensownych sporów. Bez względu na to, czy rzecz dotyczy wieku XIX czy XXI…
SPEKTAKL ZAOPATRZONY ZOSTAŁ W MATERIAŁY POMOCNICZE DO PRZEPROWADZENIA ZAJĘĆ PO JEGO OBEJRZENIU. OBEJMUJĄ ONE:
-
Opis korelacji scenariusza spektaklu z podstawą programową;
-
Osnowę lekcji tematycznej dla nauczyciela;
-
Zadania dla uczniów (w formie kart pracy) oparte na scenariuszu spektaklu.